W mojej głowie przemknęło wspomnienie jakiegoś artykułu: „Odrzucony przez kobietę mężczyzna: wraca z kwasem siarkowym!”.
„Uważajcie!” – wrzasnęłam do tłumu, odpychając Soleil na bok i instynktownie zasłaniając twarz ramieniem.
W tej samej chwili z tłumu wystrzeliła niczym piorun potężna sylwetka. W mgnieniu oka poczułam się przez nią osłonięta.
„Aaa!”
„Parzy!”
„Przemyjcie to miejsce! To kwas!”
W s






