„Tak. Widzę, że się tu krępujesz, więc chodźmy stąd,” powiedział Soren.
„Ale… Czy nie powinniśmy się pożegnać z twoim dziadkiem?” zapytałam.
„Spokojnie. Na pewno jest zajęty grą w szachy z komandorem Frieze.”
Ach… W takim razie nie ma co im przeszkadzać.
Soren poprowadził mnie do samochodu i, gdy już miałam zapytać, dokąd jedziemy, zadzwonił mój telefon.
Dzwonił Jamie.
Odebrałam i odwróciłam się d






