„Po co to porównanie z najgorszym sortem?” Cameron rzucił z oburzeniem.
„A niby z kim mam cię porównywać? Z najbogatszymi tego świata?”
Cameron na moment zamilkł, jakby go zatkało. „Jak mogłeś w ogóle pomyśleć?”
Nie mogłem tam dłużej siedzieć, w tej parszywej toalecie, a tym bardziej nie chciałem, żeby ktoś usłyszał naszą rozmowę.
Odpowiedziałem lodowatym tonem: „Już i tak zrobiłem aż nadto, płacą






