Soren mocno mnie objął i pocałował w czoło, a ja czułam, jak bardzo się powstrzymuje.
Widziałam, że w towarzystwie tylu osób usiłuje ukryć tęsknotę. Ja zresztą też.
Najchętniej w ogóle bym nie jadła. Chciałam tylko wrócić do hotelu i robić rzeczy, które rozumieją dorośli.
Ale przez tych naszych przyczepionych musiałam zdusić i tę myśl.
W trakcie posiłku Soren skrzywił się: „Ble, to jedzenie jest g






