– „A gdzież bym indziej miał się podziewać?” – zapytał Soren słodko, mrugając. – „Nie chcesz mnie tu?”
Poczerwieniałam jak burak. Odwróciłam się od niego.
– Phi, co mnie to! Śpij sobie choćby w oborze, guzik mnie to obchodzi!
Podszedł bliżej i chwycił mnie za rękę.
– Spałbym na gołej ziemi, byleby być blisko ciebie.
– Nie będę tego z tobą robić! – zaprotestowałam, próbując wyswobodzić dłoń.
Przyci






