Jean była niezwykle sprawna. Przekonała swoją rodzinę do zakupu edwardiańskiej siedziby Taylora w rekordowym czasie. Kiedy ta wiadomość się rozeszła, moich kolegów ogarnął niepokój, myśleli, że stało się coś złego.
Wysłałem ogłoszenie, w którym prosiłem wszystkich, żeby nie panikowali. Nikt nie zostanie zwolniony po zmianie właściciela. Powiedziałem im też, żeby trzymali tę wiadomość w tajemnicy.






