Ściskałam dłoń Silasa, uspokajając go i starając się go pocieszyć.
Na szczęście był to radosny króliczek z odwagą lwa. Przestał się opierać, gdy tylko ciotka obiecała kupić mu mnóstwo zabawek i jedzenia.
Babcia nie spała, gdy weszliśmy na oddział. Pomimo jej słabości, jej twarz rozjaśniła się uśmiechem, gdy zobaczyła swojego prawnuka.
Ciotka zaprowadziła Silasa do jej łóżka, a babcia wyciągnęła rę






