Następnego ranka Serene wyszła ze swojej sypialni z czerwonymi i opuchniętymi oczami.
Rodzice Serene stali pod jej drzwiami, próbując nasłuchiwać jej ruchów w pokoju. Byli oszołomieni, gdy Serene otworzyła drzwi, ale udali, że nic się nie stało i odeszli.
— Kochanie, co mamy dzisiaj na śniadanie?
— Zjedzmy trochę zupy z ryżem. A ty, smarkulo? Na co masz ochotę?
Serene zacisnęła usta i powiedziała:






