Przy przydrożnym straganie ze śniadaniami.
Zarówno Xylean, jak i Mała Żelka zamówiły mały stół pełen śniadaniowych przysmaków. Było tam pełno wszelkiego rodzaju tofu, twarożków sojowych, smażonych paluchów z ciasta, naleśników i pierożków... te potrawy wyglądały bardzo apetycznie.
Mała Żelka była nieco obca wobec takiego śniadania, ponieważ nieczęsto miała okazję jadać takie rzeczy. Mały łobuziak






