Yandel pędził do szpitala z Verian w samochodzie.
Zarówno Yannis, jak i Xylean trzymały Verian za rękę, gdy wieziono ją na wózku. Verian była całkowicie zlana potem, krzycząc z potwornego bólu.
– Ała... Nie chcę już rodzić! Argh...! Nie chcę już rodzić!
Serce Yannis ścisnęło się, gdy patrzyła na cierpiącą Verian. Jednak teraz, gdy sprawy zaszły tak daleko, musiała urodzić bez względu na to, jak bo






