W kuchni na szóstym piętrze starego budynku mieszkalnego rozbrzmiewały skwierczące dźwięki, ożywiając atmosferę.
Tyler siedział na małej kanapie i bawił się klockami Lego.
Drzwi się otworzyły i do domu wszedł Carter. Zmienił buty na kapcie i wszedł do środka z notebookiem.
– Żonko, wróciłem.
Helen nakładała potrawy z garnka na talerz.
– Późno dzisiaj wróciłeś. Nieważne, idealne wyczucie czasu. Wła






