– Doprawdy? – Natalie uniosła brew, udając niedowierzanie.
Jacqueline wymusiła uśmiech i odparła:
– Oczywiście. Przemyślałam wszystko, odkąd Shane ostatnim razem przemówił mi do rozsądku. On traktuje mnie tylko jak siostrę i jest przesądzone, że między nami nic się nie wydarzy. Dlatego życzę mu szczęścia i radości w życiu. Dzwonię tylko po to, żeby cię sprawdzić.
Słowa kobiety brzmiały szczerze i






