Natalie początkowo była zbita z tropu, ale w kilka sekund odzyskała panowanie nad sobą. Objęła go rękami za szyję i oddała pocałunek.
Jego oczy błysnęły uśmiechem, gdy zauważył, że odwzajemnia pocałunek. Pocałował ją mocniej i przestał dopiero wtedy, gdy Natalie zaczęła mieć problemy ze złapaniem oddechu.
– Chodźmy. – Shane otarł kąciki ust i chwycił ją za rękę.
– Mam całe spuchnięte usta – mruknę






