Natalie pomasowała przestrzeń między brwiami. – Jasne, panno Graham. Wierzę pani.
– Kłamczucha – bezgłośnie wypowiedziała Joyce do Natalie.
Natalie mrugnęła do niej.
Musiała przyznać, że faktycznie kłamała. <i>Jakbym w ogóle uwierzyła Jacqueline!</i>
Bądź co bądź, Joyce zdołała wychwycić prawdziwe znaczenie kryjące się za słowami Jacqueline. Tym bardziej nie było możliwości, by Natalie to umknęło.






