– Kogo? – zapytała Natalie i odwróciła się w jej stronę.
Lina uniosła brwi i uśmiechnęła się. – Kogoż by innego? Naszą najważniejszą klientkę!
– Masz na myśli księżniczkę? – zapytała Natalie, a jej oczy natychmiast rozbłysły.
– Zgadza się – odpowiedziała Lina i skinęła głową.
– Poczekaj, niech wyślę wiadomość. – Natychmiast po tym Natalie wyjęła telefon z torebki i napisała do Joyce.
W końcu Joyce






