– Jesteś pewna? – zapytał, mrużąc oczy.
Natalie skinęła głową. – Tak musi być. Nie boli mnie ani nie swędzi. Nie sądzę, by istniał inny powód poza niestrawnością. Dobrze, kochanie, idź już spać.
Następnie potrząsnęła jego ramieniem, zachowując się kokieteryjnie.
Serce Shane'a natychmiast zmiękło. – W porządku. Ale jeśli jutro nadal będziesz czuła się źle, musisz pójść do lekarza.
– Aha – odparła,






