Twarz Jacksona spoważniała, a jego dłonie spoczywające na udach powoli zacisnęły się w pięści.
Kilka minut później poderwał się z miejsca. „Który pokój należy do Jacqueline?”
„Na piętrze, drugi pokój przy schodach” – odpowiedział Shane.
Jackson wybełkotał podziękowania i ruszył na górę.
Shane ma rację. Jeśli pozwolę, by Jacqueline dalej za nim biegała, może zrobić coś szalonego.
W końcu zdarzyło j






