– Mężczyzna w garniturze? – Maggie spojrzała ze zdumieniem.
– Och, już sobie przypominam! Nic dziwnego, że wydaje się znajomy. To ten facet, który ostatnio wpadł z wizytą do młodej pary. Nieźle mu wtedy dołożyłam. Tak, to on! Zachowuje się bardzo podejrzanie, na pewno nie knuje niczego dobrego.
Zanim Miriam skończyła mówić, Maggie, z bijącym sercem, wybiegła z domu, nawet nie zawracając sobie głow






