Xavier przybiegł z zaczerwienionymi oczami, wyglądając, jakby przed chwilą solidnie się wypłakał.
Jako najbardziej lojalny sekretarz Jaspera, był świadkiem, jak ten znosił gniew i pokonywał liczne przeszkody, by doczekać tego dnia. Kiedy ogłoszono wyrok, wybuchnął płaczem na zewnątrz, szlochając jak dziecko.
– Czy na zewnątrz wszystko zostało załatwione? – zapytał Jasper z lekkim uśmiechem, trzyma






