Nienagannie ułożone włosy Simona były teraz w całkowitym nieładzie, ociekając mazią ze zgniłego jajka. Zanim zdążył jakkolwiek zareagować, w jego stronę poleciały kolejne.
"Pozbawiony skrupułów prawnik! Pachołek krezusów! Jak mogłeś bronić morderców takich jak Sophia? Nie masz w sobie za grosz sumienia?"
Zgniły pomidor trafił go w ramię, rozbryzgując wszędzie czerwony sok.
"Podły łajdak! Jako praw






