"Skurwysynu! Poprzeć cię?" wyrzucił z siebie David najbardziej obraźliwe wulgaryzmy, jakie przyszły mu do głowy. Jego oczy nabiegły krwią.
"Jameson, nie wierzę, że w ogóle o tym wspominasz, ty sukinsynu! Josh i ja jesteśmy przynajmniej rodzonymi braćmi. Opiekował się mną, gdy byliśmy młodzi.
"Ty jesteś tylko bękartem, którego ta dziwka urodziła po zdradzie z ochroniarzem. Nie wstyd ci łasić się






