Chłodny nocny wiatr niósł ze sobą napiętą atmosferę.
Radość Jamesona na widok ukochanej prysła, gdy tylko zauważył Jaspera.
"Lyse, jesteś!" Oczy Lily zaiskrzyły łagodnym światłem. Chciała nawet wstać z wózka inwalidzkiego, by się z nią przywitać.
Być może uderzająca uroda Alyssy wywarła na niej niezatarte wrażenie. Czasami Lily nie potrafiła rozpoznać własnego syna, ale bez wahania potrafiła ziden






