– Na zdrowie, Houser!
Solomon uniósł kieliszek i opróżnił go do ostatniej kropli.
Houser również wypił swój trunek do dna. Zachichotał i powiedział: – Solomon, znamy się nie od dziś. To drobnostka.
Obaj śmiali się i gawędzili. Nie działali w tej samej branży, więc nie stanowili dla siebie konkurencji. Właściwie często prosili się nawzajem o prywatne przysługi, by wykończyć swoich rywali, stąd też






