Głos przywódcy zabójców był głośny i wyraźny, gdy kpił z Soni.
Wruuum!
Sonia odpowiedziała na drwiny przywódcy zabójców rykiem silnika. Samochód przyspieszył, pozostawiając za sobą dwie smugi światła i dymu.
Następnie Sonia dojechała do zakrętu, ale to nie był jeszcze najniebezpieczniejszy moment.
W lusterku bocznym zobaczyła światła samochodu, który również wchodził w ten zakręt.
Świst!
Ref






