Nie wiadomo, kto to powiedział, ale w tłumie natychmiast zawrzało.
– Właśnie. Myślisz, że jesteś kimś ważnym? Czasy się zmieniły. Soniu Timberland, to koniec rodziny Timberlandów.
– Soniu, czy ty zawsze nie uważałaś się za lepszą od innych? Dlaczego przyszłaś dziś na bankiet urodzinowy pana Mitchella? Na zewnątrz wydajesz się spokojna, ale w głębi duszy na pewno próbujesz się mu potajemnie podliza






