Czyżby Luna zamierzała złożyć kolejną skargę przed Wilczym Królem?
Timothy nagle poczuł dreszcz przemykający wzdłuż kręgosłupa, a po plecach spłynął mu zimny pot. Zająknął się: – Panno Crestfall, ja...
– Jednakże... – Ton Luny nagle uległ zmianie, po czym kontynuowała: – Na szczęście poszedł pan po rozum do głowy i nie popełnił żadnych poważnych błędów, więc tym razem panu wybaczę.
– Proszę jednak






