Perspektywa Alexandra
– Caroline, jesteś w domu? – zapytałem, jak tylko ta nieznośna kobieta odebrała telefon. – Chcę cię gdzieś zabrać.
Omal nie ogłuchłem od wrzasku, który wydała z siebie ta ohydna kreatura. Oczywiście, była więcej niż zachwycona perspektywą wyjścia ze mną. Wiedząc to, wykorzystałem okazję, by wprowadzić w życie swój plan. Byłem już pod jej drzwiami i zabiorę ją na "spacer", nie






