Perspektywa Hannah
Mój pobyt w szpitalu był bardzo krótki, ale pełen znaczenia i czułości. Arlene robiła dla mnie wszystko to, co kochająca matka robi dla swojej córki, która właśnie urodziła, o ile tylko może. Pomagała mi w kąpieli, w karmieniu piersią, dzieliła się drobnymi radami, które miały ulepszyć moje dni z dziećmi. Ale co najważniejsze, dała mi tyle miłości i troski!
Rafael był w euforii






