Następną rzeczą, jaką pamiętam, jest gwałtowne przebudzenie na kanapie w biurze Alexandra. Rozejrzałam się i zobaczyłam Samanthę trzymającą mnie za rękę, Margaret wchodzącą z tacą z herbatą, Patricka nerwowo rozmawiającego przez telefon, Ricka również przez komórkę i Alexandra rozpaczliwie krzyczącego na Daniela, szefa ochrony.
– Alexander, ona się obudziła – zawołała Samantha, a on natychmiast do






