Perspektywa Renaty
Odeszłam od łóżka Nicole, ponownie zdezynfekowałam ręce i ruszyłam za Vincentem w stronę łóżka Brena. Jednak przy drzwiach Vincent mnie zatrzymał.
– Renatko, muszę ci coś powiedzieć. – Jego głos był aksamitny i łagodny, a oczy pełne współczucia, przez co się przestraszyłam. Ale pośpieszył z wyjaśnieniem. – Wiesz, że na stole operacyjnym miał dwa zatrzymania akcji serca. Pierwsze






