Perspektywa Rafaela
Wszedłem do tego małego pokoju i rozejrzałem się. Potrzebowałem czegoś, czego mógłbym użyć jako broni, na wypadek gdybym został zaskoczony i rozbrojony. Wtedy zobaczyłem zszywacz, jeden z tych ciężkich, do dużej ilości papierów, wystarczająco ciężki, by zadać obrażenia. Wsunąłem go do kieszeni spodni, jak najlepiej umiałem, i czekałem.
Potem przybyli, a słysząc, co te świnie mó






