Perspektywa Hannah
Kiedy Rubens zatrzymał się przed drzwiami komisariatu, Rafael stał tam, jakby na mnie czekał. Spojrzałam na Rubensa i zrozumiałam – Rafael naprawdę na mnie czekał. Rubens dał mu znać, że jedziemy. Rafael otworzył mi drzwi, a zanim wysiadłam, uśmiechnęłam się do mojego wielkiego osiłka. Był taki troskliwy!
– Jak się masz, moja wariatko? – Rafael mocno mnie przytulił, a jego trosk






