**Punkt widzenia Hannah**
Rafa zamknął drzwi mieszkania i spojrzał na mnie z tą intensywnością, od której serce zaczęło mi galopować. Szedł w moją stronę bez pośpiechu, z tym pięknym uśmiechem i mnóstwem obietnic lśniących w oczach.
– Wiesz, prawda, jak bardzo mnie uszczęśliwiasz? – zapytał, a ja się uśmiechnęłam. Właściwie uśmiechałam się bez przerwy, odkąd ten szalony wariat wkroczył w moje życi






