Punkt widzenia Flaviana
Mała Renata wpatrywała się prosto w szopę, gdzie Gisele stała z dziewczyną w drzwiach. To miejsce było jak buda, po prostu cztery ściany, dach i drzwi, nic więcej. Wtedy go zobaczyłem, ukrytego za boczną ścianą. To był Breno. Nie powinno go tu być! Miał jeszcze kilka dni urlopu.
Ale wiedziałem, na co czekał. Miał idealny kąt, dziewczyna była blisko niego i dostałby się do s






