Punkt widzenia Hannah
Obudził mnie gorący pocałunek Rafaela na środku pleców; przeciągnęłam się jak kot otrzymujący poranne słońce wpadające przez otwarte drzwi balkonowe.
– Dzień dobry, moja piękna wariatko! – powiedział mi do ucha, wywołując dreszcze w całym ciele.
– Dzień dobry, szalony kocurze! Dlaczego wstałeś tak wcześnie?
– Ponieważ chcę zjeść śniadanie do łóżka z moją przyszłą żoną i muszę






