Perspektywa Seleny
Biorę głęboki oddech, podnoszę głowę znad dłoni i wstaję.
– No dobrze, chodźmy na dół do kuchni, jestem głodna! – mówię, gdy wstaje obok mnie i zaczyna kierować się do drzwi.
Zatrzymuje się przed nimi i odwraca, by na mnie spojrzeć.
– Cokolwiek się stanie, jesteśmy tu dla ciebie! – mówi, a ja już wiem, że tak jest.
– Tak, i jestem za to wdzięczna! A teraz możemy zjeść śniadanie






