„Panienko Jent, czy pan Arnold nie zszedł z panią na dół?” – zapytała służąca.
Madelyn odpowiedziała: „Prawdopodobnie wciąż śpi”.
„Kiedy wcześniej poszłam go obudzić, jego pokój był pusty”.
Kiedy Madelyn pomyślała o tym, jak Ethan wyszedł zeszłej nocy i nie wrócił przez całą noc, przez jej twarz przemknął cień niepokoju.
Powiedziała: „Może miał jakieś sprawy zawodowe do załatwienia, więc wyszedł w






