Madelyn nie wróciła do rezydencji Jentów. Zamiast tego udała się do wynajmowanego przez siebie mieszkania. Kiedy wyjęła klucz, by otworzyć drzwi, w powietrzu uniósł się trawiasty i ziemisty zapach. Weszła do środka i zobaczyła, że rośliny na balkonie rozkwitły. W mieszkaniu panował porządek; jedynie na niebieskiej kanapie leżał mundurek, który najwyraźniej nie należał do niej.
Przypomniał on Madel






