Podczas snu Zach lubił układać się wokół niej w pozycję "na łyżeczkę". Czasami, gdy przekręcał się na drugi bok, niemal ją przygniatał. Stąd też przez te wszystkie lata nie zmieniła nawyku spania na boku bez ruchu. Miało to sens, jako że przyzwyczajenie pielęgnowane przez blisko dekadę trudno było zmienić.
Madelyn odwróciła się, by spojrzeć na przystojną twarz Zacha. Zach, którego pamiętała, dobie






