Służąca wzięła nietknięte jedzenie i pośpiesznie wyszła. W drzwiach zauważyła zbliżającą się Madelyn.
"Panno Jent."
Madelyn spojrzała na nią i zapytała: "Nadal nic nie zjadł?"
Służąca skinęła głową z troską i powiedziała: "Powinna pani do niego zajrzeć."
Madelyn zerknęła na zamknięte drzwi gabinetu. "Proszę przygotować jedzenie jeszcze raz" – poleciła.
"Dobrze."
Z apteczką w dłoni Madelyn stanęła






