Włosy Myi były w całkowitym nieładzie od biegania. Ściskała w dłoni uszy pluszowego króliczka, a jej urocza buzia wyrażała wielkie przerażenie. Podbiegła do Freda, który stał bez ruchu. Chwyciła go za pasek i schowała się za jego plecami. Fred był zaskoczony i spróbował wyciągnąć rękę, ale Mya wychyliła się spod niej, mocno trzymając się jego ubrania.
„Fred”, powiedziała Mya, „zli ludzie mnie złap






