Obok niej stała również wielka butelka coli. Służące zakrywały usta, chichocząc: „Spójrzcie, ta maskotka pana Turnera jest taka zabawna. Jedyne, co robi, to je i śpi”.
„Ma taką puzatą buzię. Wygląda zupełnie jak prosiaczek”.
Mya słuchała ich rozmowy i czuła się jak idiotka. Była na tyle bystra, by wiedzieć, że po prostu drwią z niej, że dużo je i wygląda jak hodowlana świnka.
Mogła udawać, że ich






