Źrenice Cecilii natychmiast się rozszerzyły. Widząc, że Fred chce pociągnąć za spust, w końcu poczuła pełnię jego złowrogiej nienawiści.
„Nie, nie możesz tego zrobić. Fred, nie możesz mnie zabić!”
Z Więzienia Ventropolis nawet najgorsi przestępcy, którzy tam trafiali, nie wychodzili żywi.
Nagle ktoś zapukał do drzwi.
„Panie Turner, coś jest nie tak z panną Harper”.
Fred poklepał Cecilię po twarzy






