Queena z pewnością miała nosa, kiedy Cynthia jej potrzebowała.
Cynthia zerwała się z łóżka i pobiegła na dół. Słuchawka telefonu stacjonarnego w salonie leżała odłożona, a nie chcąc, żeby Queena czekała zbyt długo, szybko przyłożyła ją do ucha.
– Halo – powiedziała Cynthia.
Zaledwie to powiedziała, z drugiej strony rozległ się pytający głos Queeny. – Cynthia, co się dzieje? Czemu tak po prostu w ś






