To był jasny i słoneczny dzień, wypełniony rozmowami i śmiechem. Posiadłość Lamberti była pełna gości, w tym różnych rodzin, które zebrały się na przyjęciu urodzinowym Lucia. Jego urodziny były dwa tygodnie temu, ale dzisiejszy dzień wydawał się dobry, by uczcić jego istnienie.
Minął miesiąc, odkąd wszystko się uspokoiło, i po raz pierwszy od wieków sprawy miały się naprawdę świetnie. Wszystko był






