Marvin
Otworzyłem drzwi do salonu, ale nikt zdawał się mnie nie zauważać. Pokój był mocno udekorowany balonami i nie mogłem zrozumieć, dlaczego tata postanowił pójść na całość.
Spodziewałem się, że będzie znacznie gorzej, ale byli tu tylko mama, Tiago i Anya. Diabła, czyli mojego ojca, nawet tu nie było, ale nie byłem zaskoczony. Tak właśnie postępował.
Lubił udawać, że mu zależy, podczas gdy wszy






