Elena
– Jesteś idealny... dosłownie wyglądasz... jak namalowany. – Przełknęłam ślinę. Nie minęła nawet sekunda, a ja już zrobiłam z siebie idiotkę. Marvin parsknął na mój żenujący komentarz i musnął dłonią moje ramię.
– Lena. – Marvin się uśmiechnął. – Wiem, że mówiłaś, że już to słyszałaś, ale wyglądasz... idealnie.
Czułam, jak serce mi topnieje od jego komentarza, i zrobiłam mały krok w tył, by






