Marvin
– Ona absolutnie nie może tu zostać. Nie wiem, co do cholery myśli Pantera…
Wszedłem do biblioteki, szukając mamy. Elena, która była wykończona, postanowiła się zdrzemnąć, co dało mi wystarczająco dużo czasu na przemyślenie mojej decyzji.
– Tak, wiem, Marvinie. – Moja mama ziewnęła, wstając z fotela. Rzuciła książkę na boczny stolik i podeszła bliżej. – Więc co zamierzasz teraz zrobić?
Nie






