Elena
Weszłam do całkowicie ciemnego domu. Poza strażnikami na służbie, nawet pokojówki spały, ale było po północy, więc nie było w tym nic dziwnego.
Marvina nie było w domu, co sprawiało, że miejsce wydawało się jeszcze bardziej puste. Chociaż szkoda, nietrudno było się do tego przyzwyczaić – tata i Alex zawsze byli pracoholikami.
Udałam się do swojego pokoju i wzięłam głęboki oddech, padając na






