Elena
– Wyglądasz tak gorąco. Jestem o krok od ukradzenia cię Marvinowi! – zachwycała się Amelia strojem, który dla mnie wybrała.
Po krótkim popołudniu na zakupach Marvin odebrał telefon od ojca, który kazał mu jak najszybciej stawić się w rezydencji. Czułam się wystarczająco źle, opróżniając jego konto bankowe, i nie miałam problemu z powrotem do domu.
Obróciłam się i spojrzałam na obcisły czarny






